Ars Independent w Mieście Muzyki

Katowice w 2015 roku dołączyły do sieci Miast Kreatywnych UNESCO jako Miasto Muzyki. Prestiżowy tytuł zobowiązuje, a więc na Ars Independent gościć będziemy dokumenty i filmy, w których muzyka gra pierwsze skrzypce. Będzie o muzyce zaczarowanej w Brazylii, zakazanej w Mali, zapomnianej w Wielkiej Brytanii.

Sekcja Miasto Muzyki to kontynuacja naszych dotychczasowych poszukiwań filmowo-muzycznych. W tym roku zobaczymy trzy filmy z trzech stron świata. Seanse odbędą się w festiwalowej klubokawiarni Drzwi Zwane Koniem przy Warszawskiej 37.

„Wyobraź sobie świat bez muzyki”, znany ze spalenia na scenie miliona funtów Bill Drummond, niedyś członek grup KLF i Big in Japan, przemierza Europę wiedziony swoją niezwykłą wyobraźnią, by przypominać, jak bardzo nie doceniamy utworów muzycznych, od kiedy są wszechobecne. Zachęca przy tym, byśmy szukali drogi do ich przeżywania na nowo, przede wszystkim spoglądając wgłąb siebie.

„Chłopiec i świat” to nominowana do Oscara, rozegrana niemal bez dialogów animowana, magiczna opowieść z Brazylii. W niezwykły sposób podkreśla uniwersalność muzycznego języka, dla którego nic nie znaczą podziały geograficzne i wiekowe.

Tego, że koncertowanie naprawdę potrafi być sprawą życia i śmierci dowodzi z kolei „Grajmy dopóki nas nie zabiją” – historia o tym, jak wprowadzenie szariatu i zdelegalizowanie muzyki wpłynęło na społeczność afrykańskiego Mali. Jednymi z bohaterów filmu jest grupa Songhoy Blues, znana w Polsce z występu na OFF Festivalu w 2015 roku.

– W tym roku na Arsie będzie jeszcze głośniej niż dotychczas. Oprócz Miasta Muzyki szykujemy dla Was kilka koncertów, taneczne aftery z DJ-ami i naprawdę sporą dawkę wideoklipu: od konkursowych Czarnych Koni, przez teledyski 360 w goglach wirtualnej rzeczywistości i wideoklipy spod znaku grozy, po sety „Perwersyjny przewodnik po polskim wideoklipie” czy „Strażnicy mainstreamu” – komentuje Bartek Sołtysik, pan od promocji Ars Independent.