Piąty dzień Ars Independent 2019

Sobota jest zazwyczaj dniem weekendowego szaleństwa. Na Ars Independent każdy dzień to taka trochę sobota, ale tym razem sobota naprawdę jest sobotą. Program na 28 września jest solidnie nabity: seanse filmów, animacji, wideoklipów, dyskusje i dużo grania. Wszystko w tym takim klimacie, który znaleźć można tylko na Arsie!

Festiwalowicze i festiwalowiczki mogą spędzić czas na trzy sposoby (tak naprawdę jest tych sposobów więcej, zgodnie z metodą mix and match – można się bujać tak, jak się komu żywnie podoba!).

1. Startujemy o 16.00 z grową wystawą w galerii 5. Dowiemy się czy „Baba is you”, zmarnujemy ostatnie chwile z „The Friends Of Ringo Ishikawa” i rozwiążemy zagadkę „Return of the Obra Dinn”. Dalej pobiegniemy do Kina Światowid, żeby o 17.00 zasiąść wygodnie w fotelach i obejrzeć 3. set Czarnego Konia Animacji. Po projekcji zamieniamy się w jurorów i głosujemy na swoich faworytów! Ale zaraz, zaraz – już prawie godzina 19.00 – to znak, że zaczynamy pokaz Wieczorynek, przerobionych w Drzwiach Zwanych Koniem. To nie koniec! Zostajemy w tym samym miejscu by o 23.00 powrócić do Krainy Grzybów.

2. Sposób drugi spędzenia dnia z Ars Independent rozpoczyna się równie ciekawie co pierwszy (hm, a może ciekawiej? Sami nie wiemy, Wy oceńcie). Spotykamy się w KMO. Zaczynamy o 16.00 w galerii Engram, bo tam czeka już na nas interaktywna wystawa o erotyce i zmysłowości w grach wideo. Żeby trochę ochłonąć, udajemy się spacerkiem do Kina Światowid. Tam o godzinie 19.00 porwie nas historia relacji Jenny i Leona na pokazie „Pink Wall”. Jako, że jeden film w jeden dzień to zdecydowanie za mało – zostajemy w Światowidzie, by dać się wciągnąć w opowieść o dorastaniu w koreańskiej rodzinie – „Gniazdo Kolibra”. Oba filmy są konkursowe, więc po projekcji, oczywiście, głosujemy!

3. Żaden z powyższych planów nie przekonał Was w 100%? Z odsieczą nadchodzi opcja trzecia. Będzie mniej więcej tak: zaczynamy nie byle jak, bo o 16.00 w KMO w Najmniejszym Kinie Świata. Oglądamy tam równie niebylejaką animację: zwycięzcę zeszłorocznego Czarnego Konia Animacji – „Narrację”! Ale, ale! To nie koniec filmów animowanych na dziś – o 19.30 w sali 211 spotkamy się z „Rubenem Brandtem, kolekcjonerem” (który jest też psychoterapeutą i złodziejem), by wyruszyć we wspólną podróż po najsłynniejszych galeriach świata. Na dobry koniec zaserwujemy Wam w tym samym miejscu „A gdyby tak…”, czyli set animowanych wideoklipów, który może przekona Was w końcu, by rzucić to wszystko i wyjechać w Bieszczady.

Organizatorami wydarzenia są instytucja kultury Katowice Miasto Ogrodów oraz Miasto Katowice.